niedziela, 23 lipca 2017

Teddy Bear Tree - odsłona 6 2017

Witam Was cieplutko, a raczej upalnie - czy wam też tak ciężko oddychać przez ostatnie dni?
Ja się po prostu topię...ale nie o tym miało być, tylko o miśkach, jak w tytule :)

Co u nich słychać?
Nie przybyło wiele, ale pojawił się kolejny puchaty kumpel :)

Za mną kolejna 25 już strona wzoru i 67 % całości - do końca została jak łatwo policzyć jedna trzecia :)
Miśki idą teraz na zasłużony odpoczynek, czy też urlop - do szuflady...

Czas nadgonić lipcowe wzywanie kwiatowe i zacząć nowy duuuuużyyy projekt, ale o tym następnym razem :)

A teraz kilka zdjęć:




***

Fajnie, że spodobała Wam się moja Belle & Boo, ja już oczami wyobraźni widzę ją na poduszce - tylko jeszcze muszę podprowadzić mojej mamie maszynę (swojej może kiedyś się doczekam :P) i będzie gotowa :)

sobota, 15 lipca 2017

wtorek, 11 lipca 2017

Belle & Boo - Make a Wish

Lato w pełni, a jak lato to dmuchawce, które chyba zawsze będą mi się kojarzyć z dzieciństwem. Dzieciństwo wspominam bardzo miło, więc jak tylko zobaczyłam ten wzór wiedziałam już, że prędzej czy później musi wskoczyć na mój tamborek.

Być może pamiętacie, że jakiś czas temu "popełniłam" samego króliczka - powstał z niego breloczek do kluczy, który w dalszym ciągu ma się dobrze i fajnie się sprawdza :) Można go obejrzeć tutaj.

Teraz nadszedł czas na cały haft. Uwaga będzie dużo zdjęć :)




Gotowy haft bardzo, ale to bardzo mi się podoba :) Na razie powędrował do szuflady, ale powstanie z niego poszewka na poduszkę. Mam w planach zrobić 4 poszewki z wzorkami z Belle & Boo, po jednej na każdą porę roku, tak więc nie jest to na pewno ostatni hafcik z tej serii :)

Pozdrawiam i ściskam gorąco :)

czwartek, 6 lipca 2017

Prezenciki z "podaj dalej" :)

Troszkę mi zeszło z tą publikacją, ale nareszcie udało mi się cyknąć fotki zawartości paczuszki od Agnieszki :) Mój synek od niedawna drepta sam, więc zrobienie jakichkolwiek zdjęć za dnia graniczy z cudem :D

Ale do rzeczy, oto zawartość tajemniczej przesyłki:

- gazetka z różnymi pomysłami hafciarskimi i nie tylko
- gazetka z przepisami na ciasta (ojj...i tu mnie masz Aga - nie potrafię piec, dopiero się uczę więc gazetka przyda się na pewno :)
- przepiękna ręcznie robiona rameczka na zdjęcie (rewelacyjnie pasuje do mojej sypialni, na razie tylko myślę nad odpowiednim zdjęciem do niej, bo przydałoby się coś wakacyjnego :D)
- cudna karteczka w tym samym marinistycznym stylu
- mnóstwo mulinek
- pachnące obłędnie waniliowo- lawendowe świeczuszki
- kawki i czekoladki
- oraz nożyczki do haftu dla mojej mamy (mama zachwycona, kazała serdecznie podziękować za ten niespodziewany upominek :) )

Agnieszko, dziękuję pięknie za serducho włożone w wykonanie rameczki i kartki oraz za wszystkie  przydasie i słodkości, sprawiłaś mi ogromną radość :)

Teraz czas na ogłoszenie zabawy "podaj dalej" u mnie, a więc z wielką przyjemnością przygotuję tajemniczą paczuszkę dla pierwszej osoby, która wyrazi na to chęć w komentarzu pod spodem (z uwagi na mój chroniczny brak czasu będę w stanie przygotować tylko jedną paczuszkę, choć chciałabym obdarować więcej osób - niestety trzeba mierzyć siły na zamiary). Zgodnie z wytycznymi zabawy paczuszka przyfrunie w przeciągu roku :) To jak, jest jakaś chętna osóbka?

sobota, 1 lipca 2017

Międzynarodowy Dzień Owoców 2017 - wymianka

Właśnie dziś przypada Międzynarodowy Dzień Owoców, jak do tej pory nie miałam o tym pojęcia, ale dzięki Kasi to się zmieniło :)

Wzięłam udział w wymiance owocowej przygotowanej właśnie z tej okazji przez Kasię. Moją wymiankową parą była Sylwia, a w paczuszce znalazły się same cudowności, z resztą zobaczcie sami:

- kawałek kremowej aidy 16ct
- bobinki (akurat mam na nie zapotrzebowanie:)
- prześliczne naklejki 3D z motywami herbacianymi
- cudne wstążeczki
- książka -kryminał (uwielbiam - Sylwia ucieszyłaś mnie ogromnie:)
- urocza karteczka z muffinką :)
- karteczka urodzinowa dla mojego brzdąca (Sebastianek bardzo dziękuje wirtualnej cioci :D)
- słodkości i herbatki (mąż mi już zdążył uprowadzić kaszkę kokosową...)
- i gwódź programu czyli, przepiękny igielniczek (muszę wam go pokazać dokładniej, bo jest rewelacyjny)




Sylwia, z całego serducha dziękuję, sprawiłaś mi ogromną radość, paczuszka trafiona w moje gusta w 100%, igielniczek już w użyciu :)


piątek, 30 czerwca 2017

Wyzwanie kwiatowe - czerwiec i goździk :)

Rzutem na taśmę, jest i on - tytułowy goździk z bohater czerwcowego wyzwania kwiatowego u Kasi:

A tu już w pełnej krasie, świeżutki dopiero co zerwany (znaczy się wyhaftowany), bo ja, jak to ja, zawsze ze wszystkim gnam na ostatnią chwilę :)

Tymczasem, czas otrzeć pot z czoła i gnać do przodu - miśki nie śpią, miśki czuwają, czekają cierpliwie na każdy przybywający krzyżyk, a co dopiero po tak cudownych komentarzach! Ciągle chcą więcej i więcej krzyżyków :) Motywacja jest, wena jest czyli wszystko co potrzebne. Zatem do dzieła! :)

***
P.S. Wczoraj i przed wczoraj przyfrunęły do mnie fantastyczne paczuszki od dziewczyn: od Sylwii - Rudej Mamy - paczusia z wymianki owocowej i od Agnieszki - agniesia125 - paczuszka z zabawy podaj dalej...achh czego tam w nich nie było, same cudowności, ale o tym następnym razem :D

Buziaki :*

czwartek, 22 czerwca 2017

Teddy Bear Tree - odsłona 5 2017

Właśnie udało mi się ukończyć 4 rząd kartek w misiakach, czas więc przewinąć kanwę na krośnie i przy okazji pokazać jak na dzień dzisiejszy prezentuje się całość, a jest tak:


Za mną już 63% całości i dokładnie 24 pełne strony wzoru. Do końca jeszcze sporo zostało, ale nie poddaję się :) Do Bożego Narodzenia nie ma szans żeby zawisnął na ścianie, ale może będzie już dużo bliżej finiszu :)

Ostatnio niewiele siedzę przy krośnie, bo mój szkrab zaczyna chodzić, więc latam za nim zgięta w pół, a kręgosłup cierpi, toteż o siedzeniu przy krośnie wieczorem mowy nie ma :P

Ale za to działam sobie na tamborku, a co działam, to o tym następnym razem.

Pozdrawiam gorąco i słonecznie :)

wtorek, 13 czerwca 2017

Zaległy bratek z wyzwania kwietniowego

Dziś na szybciutko pokazuję wyhaftowanego już jakiś czas temu bratka. Niestety nie zmieściłam się w terminie i w sumie do teraz nie wiem jak to się stało, że przegapiłam :(

Nic to, wyhaftowany musiał jednak być, przede wszystkim ze względu na to, że bratki to ukochane kwiaty mojej mamy.


Moja mama uwielbia szyć, odkąd sięgam pamięcią, widzę ją przy maszynie do szycia, więc pomyślałam sobie, że bratek idealnie nada się na poduszeczkę do igieł.

Jak pomyślałam, tak zrobiłam i wyszło mi takie cosik:

Chyba nie jest, źle?

W każdym razie mama zadowolona :)


***
Cieszę się, że spodobała wam się moja oprawa króliczków :) Pozdrowienia! :*

wtorek, 6 czerwca 2017

Bebunni - czyli finał UFOka z "szuflady"

Witam czerwcowo!

Ach kiedy minął ten maj? Nie mam pojęcia. Przeleciał tak szybko, że ani się obejrzałam, a tu już czerwiec.
Dopiero co uporałam się z kwiatowym wyzwaniem na maj, a tu już goździk prosi się o wyhaftowanie, ale spokojnie jeszcze mam czas :D

Dzisiaj czas na finałową odsłonę moich królisiów :)
Zawzięłam się w sobie i udało się skończyć dość szybko :)

Na początek z troszkę dziwnej perspektywy i bez konturów:
 I z konturkami:


 I zbliżenie na słodkie mordki, zapraszające na kawusię i ploteczki:


Torby z zakupami pełne, więc widać że miały udany dzień :D

A na koniec wisienka na torcie, czyli haft w rameczce:

Nie śmiejcie się tylko z passe-partout - wyszło trochę koślawe, bo Madzia wymyśliła sobie że zrobi je z materiału naklejonego na tekturkę (ja to jednak lubię sobie życie utrudniać), a że robiła pierwszy raz to wyszło takie oto "kaliczne", no ale pierwsze koty za płoty :)

***

Cieszę się ogromnie, że spodobał wam się mój kwiat bzu :) Bardzo ciężko było mi znaleźć coś sensownego, ale w końcu się udało i z tego maleństwa jestem nawet zadowolona :)

Pozdrawiam słonecznie :*





czwartek, 25 maja 2017

Kwiatowy rok - maj :)

Nie lada wyzwanie postawiła nam Kasia w tym miesiącu. Bzy to piękne kwiaty, ich zapach nieodłącznie kojarzy się z piękną słoneczną wiosenną pogodą, ale wzorów do haftu z bzami jest jak na lekarstwo.

Naszukałam się sporo, bo założyłam sobie, że wzorek musi być nieduży i niezbyt trudny a zarazem na tyle ładny, żeby chciało się go haftować.

Wybór padł na "Lovely lilacs" z gazetki The World of Cross Stitching. Oczywiście nie wystarczyłoby mi czasu na wyhaftowanie całości schematu, więc postanowiłam "popełnić" fragment:

 Tutaj jeszcze bez backstihchy:
Wyzwanie kwietniowe niestety zawaliłam, ale bratek powstał w maju i na razie czeka sobie grzecznie na publikację :)


wtorek, 16 maja 2017

UFOk - nieUFOk z "szuflady" :)

Wzięło mnie ostatnio na przeglądanie moich półek z hafciarskimi rzeczami i przypadkiem natknęłam się na przeuroczy hafcik, który zaczęłam dawno temu, bo jeszcze w październiku 2014 roku...

Pomyślałam, że słodkie króliczki plotkujące przy kawusi, to coś w sam raz by zapełnić pustą ścianę w mojej kuchni, tym bardziej że jakiś czas temu kupiłam za grosze dwie śliczne fioletowe rameczki, które jeszcze nie znalazły swojego przeznaczenia :)

Niestety rozmiar kanwy na której zaczęłam haftować okazał się zbyt duży

żeby cały obrazek zmieścić w ramce, więc postanowiłam zacząć króliczki od początku na lnie :)

Można więc powiedzieć, że to taki UFOk - nieUFOk, bo powracam do haftu zaczętego kawał czasu temu, ale jednak haftuję od nowa na innym materiale :P

Na dziś postępy mają się tak:



Haftuje się je bardzo przyjemnie i zupełnie nie wiem dlaczego taki wdzięczny hafcik wylądował niedokończony w szufladzie...

***
PS. Cieszę się, że was jeszcze nie zanudziłam moimi choinkowymi miśkami, bo jednak brakuje im jeszcze sporo do finału, więc zagoszczą na blogu jeszcze nie raz :D

wtorek, 9 maja 2017

Teddy Bear Tree - odsłona 4 2017

Witajcie!

Długo mnie tu nie było, aż sobie myślę że za długo... No jakoś tak wyszło, że nie zaglądałam ani do was ani do siebie. Codzienność mnie po prostu pochłonęła, a do tego dołożyły się wesele i komunia w rodzinie.
Zawaliłam wyzwanie kwietniowe u Kasi :( Mówi się trudno... Zatem w maju wyhaftuję zaległego bratka i bez z wyzwania majowego :)

Jednak żeby nie było, że przez prawie miesiąc nic nie robiłam, co to to nie :) Prawie co wieczór dłubałam w miśkach a oto efekt:

 
Do końca rzędu została mi jedna strona. Za mną dokładnie 61,3 % całości :) Obecnie stawiam krzyżyki na stronie nr 24/42.

Strona 23 była istną pikselozą i nasiedziałam się nad nią niemiłosiernie długo, ale warto było, bo nie wiem jak wam ale mnie szalenie podoba się cukierkowa laseczka którą misiek trzyma w łapce...mniam :D Bo nie wiem czy wiecie, ale ja to łasuch jestem i bez słodyczy nie wyobrażam sobie dalszej egzystencji :D
 

I na razie tyle jeśli chodzi o misiaki, muszę im dać odetchnąć i zająć się hafcikami w zabawie u Kasi - nie zamierzam przegapić kolejnego wyzwania! :)

Tymczasem pędzę zobaczyć co u was :) Buziaki :*

***
Wasze komentarze pod Cakes Chalkboard to normalnie miód na moje serce! Serdecznie dziękuję wam za doping przy wyszywaniu tego obrazka! :) Bez was i waszego wsparcia chyba szybko wylądował by jako ufok...


sobota, 15 kwietnia 2017

Cakes Chalkboard - finał i życzenia :)

Witajcie!

Troszkę długo się zbierałam do napisania tego posta, ale wiadomo, przed świętami jest zawsze dużo do zrobienia nie koniecznie w temacie hafciarskim :P

W tym roku mimo szczerych chęci nie udało mi się stworzyć żadnej Wielkanocnej ozdoby bądź kartki, no ale trudno, może następnym razem będzie lepiej.

Dobra, już nie marudzę, bo w końcu nie po to mnie odwiedzacie żeby czytać marudzenie, lecz zobaczyć co się hafciarsko podziało, a podziało się tyle, że udało mi się ukończyć i nawet oprawić Cakes Chalkboard (co jest naprawdę nie lada wyczynem, bo zazwyczaj po wyhaftowaniu każda praca musi nabrać u mnie "mocy urzędowej" żeby ją wykończyć).

Oto ostatnia odsłona jeszcze nie skończonego haftu:

 A tutaj jeszcze nie oprawiony "gnieciuszek":

I na koniec już hafcik dumnie prezentujący się w rameczce:

Powiesiłam go w kuchni i ile razy do niej wchodzę to zerkam sobie na niego z dumą :)

***
Dziękuję z całego serducha za wasze komentarze odnośnie króliczka :)

Korzystając z okazji chciałabym Wam wszystkim życzyć Radosnych i Rodzinnych Świąt Wielkanocnych,
Smacznego jajeczka i Mokrego Dyngusa :)


poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Belle & Boo - maleństwo

Nigdy nie pałałam miłością do maleńkich haftów, aż do czasu gdy urodził się mój synek. Tak to już jest, że gdy czas na nasze hobby kurczy się do minimum to w cenie są maleńkie hafciki, które można łatwo i szybko ukończyć ciesząc się z zamierzonego efektu.
Nie inaczej było w tym przypadku. Króliczek powstał w jeden wieczór - na potrzebę chwili - i znalazł swoje miejsce w breloczku do kluczy.

Króliś to fragment większego wzoru Belle & Boo "Make a wish", można go znaleźć w 293 numerze Cross Stitchera.


Jako że pole do haftowania w takim breloczku jest mikroskopijne to musiałam się zdecydować na haft na drobniutkiej tkaninie, wybrałam więc Flobę Superfine 35ct w kolorze kości słoniowej, a krzyżyki stawiałam co jedną niteczkę. Palce bolały okrutnie bo nie jest łatwo przebić się krzyżyk obok krzyżyka nawet najmniejszą igłą, a do tego oczopląs murowany!

Ale chyba było warto? Co sądzicie? :)

czwartek, 30 marca 2017

Kwiatowy rok - marzec i tulipany :)

Dzień dobry!

Śpieszę pokazać maleństwo, które wyhaftowałam na kolejne wyzwanie w zabawie u Kasi. W marcu tematem są tulipany. Oto one w moim wykonaniu:

Skromny, malutki hafcik, jak pewnie zauważycie brat bliźniak żonkili :) Haftowało się go bardzo szybko i przyjemnie.

Już mam pomysł co powstanie z obu hafcików, ale muszę jeszcze znaleźć odrobinę czasu na realizację mojego pomysłu, a o to obecnie bardzo trudno :(

Nie wiem czy dopadło mnie jakieś wiosenne przesilenie, czy co ale ostatnio gdy już uśpię mojego szkraba, zamiast zasiąść do upragnionych hafcików, padam na kanapę i usypiam przy ulubionych programach...

Mam nadzieję, że coraz piękniejsza pogoda doda mi więcej energii :)

Tymczasem zmykam do codziennych obowiązków.

Do usłyszenia znów! :)

***
P.S. Miśki puszą się z dumy z powodu waszych przemiłych komentarzy, niektóre aż dostały rumieńców, czytając wasze słowa :D 
Do przyszłych świąt Bożego Narodzenia chyba będzie ciężko wyhaftować wszystkie te słodkie pyszczki, ale będziemy dzielnie walczyć, żeby było ich jak najwięcej :)

poniedziałek, 20 marca 2017

Teddy Bear Tree - odsłona 3 2017

Zima już praktycznie za nami, coraz więcej wiosennej pogody za oknem, a u mnie...cóż...nastrój iście świąteczny :) Zaraz, zaraz...choinka, prezenty? Ale jak to? Przecież niedługo Wielkanoc...

Co racja to racja, ale u mnie Boże Narodzenie trwa cały rok, za sprawą tych słodkich pyszczków, które co rusz domagają się nowego kolegi. No i jak tu odmówić? :P

Uległam namowom i dokładnie po miesiącu od poprzedniej publikacji pojawił się nowy kumpel, oto on:

Za mną już 57% całości. Do końca jeszcze sporo, ale wasz doping daje mi niezłego powera do dalszego haftowania :)

Jeszcze troszkę zbliżeń:

To by było na tyle dziś. Lecę ładować akumulatory na jutrzejszy dzień, bo ostatnio od rana do wieczora biegam za raczkującym i wspinającym się gdzie się da synkiem, a wieczorem padam jak mucha.

Do następnego postu! Buziaki :*

środa, 15 marca 2017

Cudeńka wygrane w Candy :)

Cześć i czołem :)

Musicie mi wybaczyć, ale muszę się pochwalić upominkami jakie otrzymałam w wygranym Candy u Agniesi125. W poniedziałek listonosz przyniósł mi paczkę, a w niej... cudeńka, zresztą zobaczcie same:


Gazetka jak najbardziej na czasie (tematyka wielkanocna) - i już znalazłam w niej wzorek "must have", który wyszyję na święta, mulinki cieniowane i zwykłe, igły, tasiemki, przecudne nożyczki (marzyły mi się takie), i kawałki białej aidy oraz oczywiście gwóźdź programu czyli śliczna zakładka i przecudnej urody karteczka, a całość okraszona kawusiami i czekoladką...mmm :)

Zakładka z misiem Fizzy Moon marzyła mi się od dawna i już nawet wzorek wydrukowałam do niej, ale nie zdążyłam postawić krzyżyka. Dobrze się stało bo zostałam szczęśliwą posiadaczką misiowej zakładki przepięknie wykonanej przez Agę :) Tutaj możecie przyjrzeć jej się nieco bliżej, prawda że kradnie serce w ułamku sekundy? :)
O karteczce już nawet nie wspomnę, po prostu rewelacja (oj chciałabym kiedyś stworzyć coś równie pięknego)...
Na koniec dodam, że miała miejsce ciekawa sytuacja, bo 2 lata temu organizowałam u siebie na blogu candy, które wygrała właśnie Agniesia125, więc zupełnie przypadkiem wyszła nam swego rodzaju wymianka :)


Agusiu bardzo serdecznie dziękuję Ci za nagrody, sprawiłaś mi ogromną radość, a uśmiech od poniedziałku nie schodzi mi z twarzy :)

***

P.S. Chyba czas najwyższy zajrzeć do choinkowych miśków, bo coś mi się zdaje, że przybył im nowy kumpel :P

piątek, 10 marca 2017

Candy u Rudej Mamy :)

Dziś pięknie zapraszam na Candy u Rudej Mamy, nagrody cudne więc może ktoś jeszcze ma ochotę się dopisać, więcej info tu.