poniedziałek, 15 stycznia 2018

SAL Cookie Time (3)

Jest i u mnie, trzeci motyw w SALu Cooki Time. Powstał na początku stycznia i jakoś tak nie mógł się doczekać na fotki, ale w końcu są :)

Filiżanka powstała w mig, poszło mi z nią zdecydowanie szybciej niż z poprzednim motywem.

Jeszcze rzut oka na całość do tej pory wyhaftowanych motywów:
Niecierpliwie czekam na kolejną część :D

***

Kochane, serdeczne uściski za miłe słowa odnośnie mojego haeda i mojego kochanego urwisa :) Sebastianek śle buziaki dla wszystkich blogowych cioć :)

środa, 10 stycznia 2018

World Travel Bookshelf - odsłona 4

Dziś pora w końcu pokazać postępy w World Travel Bookshelf. Są to postępy poczynione jeszcze w starym roku, bo wstyd się przyznać ale w tym roku jeszcze nie przybyło mu ani jednego krzyżyka... Jakoś tak zaabsorbowały mnie hafciki na zabawy blogowe i testowanie wzoru z Belle & Boo, że zapomniałam o bożym świecie i moim HAEDzie :P

Ale już sobie obiecałam, że jak wszystkie zobowiązania wyhaftuję to resztę miesiąca poświęcę właśnie jemu i choinkowym miśkom (mam nadzieję, że jeszcze o nich nie zapomniałyście :D)

Tymczasem, już bez zbędnego gadania pokazuję co przybyło:
A przybyła kolejna 4 strona z 60. Za mną już, albo jak kto woli dopiero około 30 500 krzyżyków. Na dolnej stronie wyłonił się samolot, a jako następna powstanie Wieża Eiffla :)

Tutaj jeszcze całość w świetle lampy błyskowej:
I zbliżenie na wyhaftowany fragment:
Im więcej mam wyhaftowane tym bardziej mi się ten wzór podoba :)

Ach gdyby tak się dało nie spać tylko całymi nocami haftować...Ale niestety sen jest mega potrzebny, a szczególnie teraz gdy codziennie o 6 rano z łóżeczka patrzy na mnie taka oto psotna buźka mojego Skarba:
Ja się pytam kiedy on tak wyrósł? :)

***

Pięknie dziękuję za wszystkie przemiłe komentarze odnośnie moich kawusi, oj przyznam się, że bałam się trochę tych fioletów w ramce i konturów robionych według własnego "widzi mi się", ale wasze słowa uzmysłowiły mi, że zupełnie niepotrzebnie :)

Tulę cieplutko :*

niedziela, 7 stycznia 2018

SAL Kawowy u Rudej Mamy (3)

Witam cieplutko, spod kocyka :)

Jak wieczorny relaks to tylko z kawusią, tak więc u mnie dziś króluje mokka:

Mokka haftowała się bardzo szybko i przyjemnie, i muszę przyznać że podoba mi się najbardziej ze wszystkich kaw :)

Tutaj z towarzyszką:

I trzy dotychczas wyhaftowane kawki razem:

***

Dziękuję, za wszystkie miłe słowa pod poprzednim postem :) Mam nadzieję, że wasze życzenia się spełnią i powstanie jeszcze więcej prac niż w poprzednim roku :)

środa, 3 stycznia 2018

Co się powyczyniało w 2017 i co się powyczynia w 2018

Co zajrzę na jakiegoś bloga to wszędzie podsumowania i plany na rok 2018. Bardzo lubię takie posty :) Lubię pooglądać co pięknego udało Wam się stworzyć przez okrągły rok.

Ja nigdy takiego podsumowania nie robiłam, planów zazwyczaj też nie, a dlaczego?
A no z prostego powodu, kto mnie zna to wie, że nie należę do osób, które sztywno trzymają się swoich postanowień :D Mam milion pomysłów na sekundę, często zmieniam zdanie i lubię łapać kila srok za ogon :D

Do tej pory tak było, ale w tym roku coś mnie tknęło, żeby może jednak spróbować podsumować co też udało mi się hafciarsko "powyczyniać" i zrobić jakiś luźny plan na nowy rok. A nóż, widelec uda mi się zrealizować choć jeden punkt z listy na rok 2018, kto wie :D

No, a jak już sobie postanowiłam to lecimy z koksem zanim mi zapał minie :P

W 2017 roku w sumie powstały 33 prace (w tym również SALowe motywy, których kontynuacja będzie w tym roku).

Powstały 3 poszewki z Belle & Boo i jeszcze jeden haft który grzecznie czeka na "przerobienie" na poszewkę, a także zakładka z kawusią na wymiankę kawową:

Bałwanek, sampler do kuchni, królisie Bebunni i dwie bombeczki (szkoda, że na tegoroczne święta nie udało mi się dorobić kolejnych...jakoś brakło czasu i weny)

11 kwiatuszków i zakładka z różami, wyhaftowane w ramach zabawy Kwiatowy Rok:

Powstały także, lodowe podkładki, serwetka z SALową choinką, pamiątka ślubna, metryczka i breloczek z Boo:

Skromne dwie karteczki niehafcikowe oraz po dwa motywy z SALu Cookie Time i SALu Kawowego:

No i na koniec moje ukochane kolosy, Teddy Bear Tree (obecnie sobie odpoczywa i chyba mogę po części zaliczyć go jako UFOK, ale spokojnie, w tym roku na pewno dołożę w nim choć parę krzyżyków) i World Travel Book Shelf nad którym wciąż pracuję i na dzień dzisiejszy jest go już trochę więcej niż na zdjęciu poniżej (niebawem pokażę):

Jeśli chodzi o 2017 rok to by było na tyle. Dużo czy nie dużo? Hmm...jak na moje możliwości czasowe (1,5 roczny łobuz pod opieką 24h) to chyba nie jest źle :P


***

A co powyczynia się w 2018 roku?

Tego jeszcze sama nie wiem :D

Nie no dobra, coś tam już mam w zanadrzu :P

Na pewno powstanie czwarta podusia z Belle & Boo, tym razem w wersji na wiosnę (jesień i zima gotowe, lato czeka na przerobienie na podusię :)


Powstanie też, albo pierwsza literka, albo całe imię z alfabetu z przeuroczym misiem Popcornem (oczywiście dla mojego synka):
Marzy mi się też przepiśnik, ale jaki haft trafi na okładkę tego jeszcze nie mam na 100 % sprecyzowanego, być może coś z tych uroczych propozycji od Veronique Enginger:




Oprócz tego oczywiście będę nadal pracować nad HAEDami i pojawią się też hafciki związane z zabawami i SALami na które się zapisałam w ubiegłym roku :)

***

Nie zamęczyłam Was?:D


poniedziałek, 1 stycznia 2018

Imieniny miesiąca - styczeń i karteczka z monogramem :)

Witajcie w Nowym Roku!

Na wstępie, chciałabym Wam złożyć najserdeczniejsze życzenia Noworoczne, niech ten Nowy 2018 Rok przyniesie Wam radość, miłość i pomyślność oraz spełnienie wszystkich marzeń, a gdy się one już spełnią, niech dorzuci garść nowych, bo tylko one nadają naszemu życiu sens :)

Dziś czas na pierwszą odsłonę nowej zabawy, którą na ten rok zaproponowała Hania. Pierwszym tematem na styczeń w Imieninach Miesiąca była kartka z monogramem. Temat bardzo wdzięczny i dający wiele możliwości :)

Jako, że rzadko mam okazję tworzyć kartki, bardzo się ucieszyłam, że na styczeń Hania zaproponowała właśnie wyzwanie z kartką.

Wyszło tak:


Pewnie wyszło trochę zbyt cukierkowo i różowo, ale co tam, mnie się tak podoba i już :P