poniedziałek, 20 lutego 2017

Teddy Bear Tree - odsłona 2 - 2017

Witajcie!

Na wstępie dziękuję serdecznie za wszelkie sugestie odnośnie tego gdzie kupować przydasie do kartek, już chyba wiem gdzie szukać :D
Teraz tylko muszę się trzymać dzielnie, żeby nie wykupić całego asortymentu :D Początkującemu to zawsze się wydaje, że wszystko jest mega potrzebne - i dziurkacze zwykłe, brzegowe, narożnikowe, stemple, tekturki, papiery - ich to nigdy za wiele, kwiatuszki, guziczki, perełki, wstążki...i tak mogę w nieskończoność wymieniać co jest mi niezbędne "na już".
Niestety zarówno mój portfel jak i mąż mogą tego nie przetrzymać więc staram się jak mogę wybrać tylko te rzeczy naj...naj...najpotrzebniejsze :D Co z tego wyniknie dowiecie się niebawem :D

Póki jednak karteczkowo-przydasiowe zakupy są jeszcze w sferze planów i marzeń, melduję co słychać u choinkowych przytulasków.
Jak widać łobuzy mają się całkiem dobrze,a uśmiechem od ucha do ucha raczą mnie codziennie. Od ostatniej prezentacji przybyło im około 4000 krzyżyków :) Oznacza to, że jestem w połowie strony nr 21, a za mną już 54,7 % całości :)


Staram się poświęcić im czas co drugi dzień na zmianę z Cakes Chalkboard i póki co ten system się sprawdza, choć mój ząbkujący synek robi co może żeby wykraść mamie ostatki wolnego czasu :P

Pocieszam się, że przecież do 18stki jakoś wyjdziemy na prostą i kiedyś się skończą te zębuszkowe histerie i nieprzespane noce :D

A póki co Sebastianek pozdrawia wszystkie blogowe ciocie:

***

czwartek, 16 lutego 2017

Cakes Chalkboard - odsłona 2

Witam was cieplutko!

Słoneczko za oknem nastraja pozytywnie, a mnie ostatnio potrzeba pozytywnych myśli. Każdy kto ma, bądź miał w domu ząbkującego niemowlaka, wie o czym mówie :P Jęki, stęki, krzyki, słaby sen itp., a jak sobie pomyślę, że to dopiero pierwsze ząbki, a każde dziecko powinno ich mieć 20...to aż mi słabo... :D

Niemniej udało mi się coś pokrzyżykować w wolnych chwilach :)

Oto postępy w Cakes Chalboard:

- wieczór nr 3:

- wieczór nr 4:

Haftuję zazwyczaj wieczorami, a jak wiadomo czarna kanwa + wieczór to nie jest dobre połączenie... Oczy szybko się męczą, ale jakoś daję rade i krzyżyków przybywa :)

Pewnie zastanawiacie się czemu jadę w dół obrazka a nie dokończę napisu "cakes", otóż...ilość kreseczek w każdej literce doprowadza mnie do szału, więc muszę sobie tą "przyjemność" dawkować :P
Poza tym im dalej w dół, tym wzorek robi się już dużo przyjemniejszy, więcej kolorków, więcej normalnych krzyżyków, a mniej dziubdziania :)


Cakes chalkboard haftuję na zmianę z miśkami więc pewnie następnym razem pokażę postępy w Teddy Bear Tree. W międzyczasie powstaje też maleństwo na lutowe wyzwanie kwiatowe :) Ja to lubię łapać kilka srok za ogon :P

***

Cieszę się, że i wam ten wzorek przypadł do gustu i śledzicie postępy w haftowaniu :)

A tak z innej beczki, kochane powiedzcie gdzie kupujecie akcesoria do robienia kartek? Chciałabym spróbować swoich sił z tej technice, ale zupełnie nie mam pojęcia od czego zacząć, co kupić i gdzie :(


czwartek, 9 lutego 2017

Wiosenne Candy

Dziś wpadam na sekundkę z zaproszeniem na candy, w którym sama chętnie biorę udział :) Candy organizuje przesympatyczna Kasia z bloga krzyżykowe szaleństwo. Jeśli macie ochotę, to można się zapisać do 20 marca tutaj


A to moje odpowiedzi na pytania:
  • najchętniej wyszywam na drobnych kanwach typu 18ct lub 20ct, ale i 16ct jest ok :)
  • używam muliny DMC bo ma chyba najbogatszą paletę kolorów
  • oprócz haftu zdarza mi się szydełkować serwetki i maskotki, a chciałabym też nauczyć się tworzyć piękne karteczki
***
P.S. Dałyście mi mega pozytywnego kopa do działania swoimi komentarzami i dzięki temu w samplerku z każdym dniem przybywa xxx :)

Buziaki :)

wtorek, 7 lutego 2017

Cakes Chalkboard - odsłona 1

Dziś przychodzę do was pokazać nowy hafcik, mianowicie Cakes Chalkboard - czyli taki samplerek z gazetki, który już jakiś czas temu skradł moje serce :)

Po bałwanku stwierdziłam, że nie jestem jeszcze aż tak ślepa jak sądziłam i moje oczy radzą sobie z czarną kanwą wieczorami :D

Póki co samplerkowi poświęciłam 2 wieczory:

- wieczór nr 1:
- wieczór nr 2:

Hafcik docelowo ma wyglądać tak:
Muszę przyznać, że ten wzór spodobał mi się od razu jak go tylko zobaczyłam, ale... choć wygląda na przyjemny haftuje się go koszmarnie...

Jest mocno przekombinowany (autorkę chyba wena zanadto poniosła...):
- po pierwsze kolory dość mocno się zlewają - jest tam kilka odcieni szarości ale kontrast między nimi jest minimalny i w efekcie wyglądają jakby był tylko biały kolor
- po drugie pierwszy raz widzę żeby backstitche były robione 2 różnymi grubościami muliny (1 nitka i 2 nitki), co jest mega uciążliwe...
- po trzecie...
             ... i tak go wyszyję, choćbym miała nad nim ślęczeć całą wieczność i dostać garba, bo tak mi się ten haft podoba :D

Pomarudziłam jak to ja, a teraz wracam do moich xxx. Buziaki :*

***

Dziękuję za tak ciepłe powitanie moich misiaków po tak długiej przerwie, jest im bardzo miło :)

wtorek, 31 stycznia 2017

Teddy Bear Tree - powrót - odsłona 1 - 2017

Hurra! W końcu udało mi się założyć na krosno mojego kolosa, troszkę już zapomnianego Teddy Bear Tree.
Ostatnio na blogu gościł w marcu ubiegłego roku - a więc dość dawno...

Ale tak to jest, poród, dzidziulek, później przeprowadzka i nawet nie było chwili żeby haft na krosno wsadzić, o postawionych krzyżykach już nie mówiąc...

Na szczęście od stycznia się przeprosiliśmy i tak co wieczór jak tylko dziecina moja odpływała do krainy snów, ja dzielnie stawiałam krzyżyki i dziś mogę pokazać postępy :)

W marcu ubiegłego roku zatrzymałam się na stronie nr 18:

Przez cały styczeń udało mi się dobrnąć do końca strony 20:
 Zdjęcie niestety marnej jakości, ale musicie mi wybaczyć, robione na szybko wieczorem jak dziecko usnęło, w dzień nie ma szans na zdjęcia :/

Założenie na ten rok jest takie, żeby robić po 400x dziennie, ale jak wiadomo różnie to jest raz mi się uda raz nie, ale najważniejsze żeby przybywało :)

***

Bardzo się cieszę, że zakładeczka Wam się spodobała, mam nadzieję że mojej mamie też przypadnie do gustu, bo zostanie dołączona do prezentu urodzinowego (książki) :)

środa, 25 stycznia 2017

Wyzwanie styczniowe - róża

Na potrzeby wyzwania styczniowego, Kwiatowy Rok powstała taka oto zakładeczka:


Tematem wyzwania była róża, u mnie jest ich kilka jedne większe drugie mniejsze, a do tego urocza mała dziewczynka. Czyż nie powiało wiosną w ten chłodny zimowy wieczór? :)

Wzorek zaczerpnęłam od znanej autorki Veronique Enginger. Jest to hafcik z okładki książki Mon Journal au Point de Croix. Haftowany na Flobie Superfine 35ct w kolorze kości słoniowej, mulinki DMC.

***
Dziękuje za wszystkie miłe słowa pod adresem mojego bałwanka :) Czarna kanwa spodobała mi się na tyle, że na pewno powstanie na niej jeszcze jeden hafcik, ale o nim na razie cicho sza :D

piątek, 20 stycznia 2017

Xgalaktyczne Candy

Jakiś czas temu zapisałam się na Candy organizowane na blogu Xgalaktyka. Jeśli macie ochotę również wziąć udział to można się jeszcze zapisać, tutaj.
Zapraszam :)