wtorek, 11 lipca 2017

Belle & Boo - Make a Wish

Lato w pełni, a jak lato to dmuchawce, które chyba zawsze będą mi się kojarzyć z dzieciństwem. Dzieciństwo wspominam bardzo miło, więc jak tylko zobaczyłam ten wzór wiedziałam już, że prędzej czy później musi wskoczyć na mój tamborek.

Być może pamiętacie, że jakiś czas temu "popełniłam" samego króliczka - powstał z niego breloczek do kluczy, który w dalszym ciągu ma się dobrze i fajnie się sprawdza :) Można go obejrzeć tutaj.

Teraz nadszedł czas na cały haft. Uwaga będzie dużo zdjęć :)




Gotowy haft bardzo, ale to bardzo mi się podoba :) Na razie powędrował do szuflady, ale powstanie z niego poszewka na poduszkę. Mam w planach zrobić 4 poszewki z wzorkami z Belle & Boo, po jednej na każdą porę roku, tak więc nie jest to na pewno ostatni hafcik z tej serii :)

Pozdrawiam i ściskam gorąco :)

czwartek, 6 lipca 2017

Prezenciki z "podaj dalej" :)

Troszkę mi zeszło z tą publikacją, ale nareszcie udało mi się cyknąć fotki zawartości paczuszki od Agnieszki :) Mój synek od niedawna drepta sam, więc zrobienie jakichkolwiek zdjęć za dnia graniczy z cudem :D

Ale do rzeczy, oto zawartość tajemniczej przesyłki:

- gazetka z różnymi pomysłami hafciarskimi i nie tylko
- gazetka z przepisami na ciasta (ojj...i tu mnie masz Aga - nie potrafię piec, dopiero się uczę więc gazetka przyda się na pewno :)
- przepiękna ręcznie robiona rameczka na zdjęcie (rewelacyjnie pasuje do mojej sypialni, na razie tylko myślę nad odpowiednim zdjęciem do niej, bo przydałoby się coś wakacyjnego :D)
- cudna karteczka w tym samym marinistycznym stylu
- mnóstwo mulinek
- pachnące obłędnie waniliowo- lawendowe świeczuszki
- kawki i czekoladki
- oraz nożyczki do haftu dla mojej mamy (mama zachwycona, kazała serdecznie podziękować za ten niespodziewany upominek :) )

Agnieszko, dziękuję pięknie za serducho włożone w wykonanie rameczki i kartki oraz za wszystkie  przydasie i słodkości, sprawiłaś mi ogromną radość :)

Teraz czas na ogłoszenie zabawy "podaj dalej" u mnie, a więc z wielką przyjemnością przygotuję tajemniczą paczuszkę dla pierwszej osoby, która wyrazi na to chęć w komentarzu pod spodem (z uwagi na mój chroniczny brak czasu będę w stanie przygotować tylko jedną paczuszkę, choć chciałabym obdarować więcej osób - niestety trzeba mierzyć siły na zamiary). Zgodnie z wytycznymi zabawy paczuszka przyfrunie w przeciągu roku :) To jak, jest jakaś chętna osóbka?

sobota, 1 lipca 2017

Międzynarodowy Dzień Owoców 2017 - wymianka

Właśnie dziś przypada Międzynarodowy Dzień Owoców, jak do tej pory nie miałam o tym pojęcia, ale dzięki Kasi to się zmieniło :)

Wzięłam udział w wymiance owocowej przygotowanej właśnie z tej okazji przez Kasię. Moją wymiankową parą była Sylwia, a w paczuszce znalazły się same cudowności, z resztą zobaczcie sami:

- kawałek kremowej aidy 16ct
- bobinki (akurat mam na nie zapotrzebowanie:)
- prześliczne naklejki 3D z motywami herbacianymi
- cudne wstążeczki
- książka -kryminał (uwielbiam - Sylwia ucieszyłaś mnie ogromnie:)
- urocza karteczka z muffinką :)
- karteczka urodzinowa dla mojego brzdąca (Sebastianek bardzo dziękuje wirtualnej cioci :D)
- słodkości i herbatki (mąż mi już zdążył uprowadzić kaszkę kokosową...)
- i gwódź programu czyli, przepiękny igielniczek (muszę wam go pokazać dokładniej, bo jest rewelacyjny)




Sylwia, z całego serducha dziękuję, sprawiłaś mi ogromną radość, paczuszka trafiona w moje gusta w 100%, igielniczek już w użyciu :)


piątek, 30 czerwca 2017

Wyzwanie kwiatowe - czerwiec i goździk :)

Rzutem na taśmę, jest i on - tytułowy goździk z bohater czerwcowego wyzwania kwiatowego u Kasi:

A tu już w pełnej krasie, świeżutki dopiero co zerwany (znaczy się wyhaftowany), bo ja, jak to ja, zawsze ze wszystkim gnam na ostatnią chwilę :)

Tymczasem, czas otrzeć pot z czoła i gnać do przodu - miśki nie śpią, miśki czuwają, czekają cierpliwie na każdy przybywający krzyżyk, a co dopiero po tak cudownych komentarzach! Ciągle chcą więcej i więcej krzyżyków :) Motywacja jest, wena jest czyli wszystko co potrzebne. Zatem do dzieła! :)

***
P.S. Wczoraj i przed wczoraj przyfrunęły do mnie fantastyczne paczuszki od dziewczyn: od Sylwii - Rudej Mamy - paczusia z wymianki owocowej i od Agnieszki - agniesia125 - paczuszka z zabawy podaj dalej...achh czego tam w nich nie było, same cudowności, ale o tym następnym razem :D

Buziaki :*

czwartek, 22 czerwca 2017

Teddy Bear Tree - odsłona 5 2017

Właśnie udało mi się ukończyć 4 rząd kartek w misiakach, czas więc przewinąć kanwę na krośnie i przy okazji pokazać jak na dzień dzisiejszy prezentuje się całość, a jest tak:


Za mną już 63% całości i dokładnie 24 pełne strony wzoru. Do końca jeszcze sporo zostało, ale nie poddaję się :) Do Bożego Narodzenia nie ma szans żeby zawisnął na ścianie, ale może będzie już dużo bliżej finiszu :)

Ostatnio niewiele siedzę przy krośnie, bo mój szkrab zaczyna chodzić, więc latam za nim zgięta w pół, a kręgosłup cierpi, toteż o siedzeniu przy krośnie wieczorem mowy nie ma :P

Ale za to działam sobie na tamborku, a co działam, to o tym następnym razem.

Pozdrawiam gorąco i słonecznie :)

wtorek, 13 czerwca 2017

Zaległy bratek z wyzwania kwietniowego

Dziś na szybciutko pokazuję wyhaftowanego już jakiś czas temu bratka. Niestety nie zmieściłam się w terminie i w sumie do teraz nie wiem jak to się stało, że przegapiłam :(

Nic to, wyhaftowany musiał jednak być, przede wszystkim ze względu na to, że bratki to ukochane kwiaty mojej mamy.


Moja mama uwielbia szyć, odkąd sięgam pamięcią, widzę ją przy maszynie do szycia, więc pomyślałam sobie, że bratek idealnie nada się na poduszeczkę do igieł.

Jak pomyślałam, tak zrobiłam i wyszło mi takie cosik:

Chyba nie jest, źle?

W każdym razie mama zadowolona :)


***
Cieszę się, że spodobała wam się moja oprawa króliczków :) Pozdrowienia! :*

wtorek, 6 czerwca 2017

Bebunni - czyli finał UFOka z "szuflady"

Witam czerwcowo!

Ach kiedy minął ten maj? Nie mam pojęcia. Przeleciał tak szybko, że ani się obejrzałam, a tu już czerwiec.
Dopiero co uporałam się z kwiatowym wyzwaniem na maj, a tu już goździk prosi się o wyhaftowanie, ale spokojnie jeszcze mam czas :D

Dzisiaj czas na finałową odsłonę moich królisiów :)
Zawzięłam się w sobie i udało się skończyć dość szybko :)

Na początek z troszkę dziwnej perspektywy i bez konturów:
 I z konturkami:


 I zbliżenie na słodkie mordki, zapraszające na kawusię i ploteczki:


Torby z zakupami pełne, więc widać że miały udany dzień :D

A na koniec wisienka na torcie, czyli haft w rameczce:

Nie śmiejcie się tylko z passe-partout - wyszło trochę koślawe, bo Madzia wymyśliła sobie że zrobi je z materiału naklejonego na tekturkę (ja to jednak lubię sobie życie utrudniać), a że robiła pierwszy raz to wyszło takie oto "kaliczne", no ale pierwsze koty za płoty :)

***

Cieszę się ogromnie, że spodobał wam się mój kwiat bzu :) Bardzo ciężko było mi znaleźć coś sensownego, ale w końcu się udało i z tego maleństwa jestem nawet zadowolona :)

Pozdrawiam słonecznie :*